Jesteś naszym:

gościem.



List biskupa uśmiechu Drukuj
  • List Ks.Biskupa Ignacego Jeża do dzieci na św. Mikołaja.

    Drogie Dzieci!
    Moi mali Bracia i Siostry!

    Idą Święta.
    Ukochane święta wszystkich dzieci,dużych i małych.
    Ja choć mam już więcej niż 9 lat,to czuję się juniorem.
    Niech dorośli mówią,co chcą,
    lecz ponieważ w niebie mamy Mamę,
    to możemy przez całe życie starać się być Jej dziećmi.
    Cały Adwent o Niej opowiada a szczególnie dzień 8 grudnia.
    Wszyscy też codziennie powtarzamy: "Ojcze nasz",
    gdy rozmawiamy z Bogiem.

    Mój list jednak chcę poświęcić
    najważniejszemu Dziecku tych Świąt i Jego przyjaciołom,
    nie tylko tym z Betlejem.
    Postanowiłem napisać wam o św. Mikołaju.
    Ten biskup z tureckiego dziś miasta Mira
    nazywany jest czasem cudotwórcą i pomocnikiem w potrzebie.
    Kiedy byłem mały,
    przychodził przed Bożym Narodzeniem,
    uczył nas przyjaźni z Jezusem i dobroci dla innych.

    Kiedyś w katedrze koszalińskiej,
    gdy w procesji wracaliśmy do zakrystii po Mszy świętej,
    pewien chłopczyk krzyknął : "O, św. Mikołaj !"
    Ucieszyłem się takim pozdrowieniem,
    lecz za chwile malec dodał : "Ale dlaczego bez brody...?"

    Zastanawiałem się,
    co to za historia z tą brodą,
    kiedy wpadł mi w ręce taki wierszyk:

    Mikołaju,Mikołaju,
    Wszystkie dzieci cię kochają !
    Nie dlatego,żeś bogaty,
    Lecz po prostu: boś brodaty.

    W twojej brodzie uśmiech skryty;
    W sercu kryjesz dar modlitwy.
    Naucz nas twojej dobroci-
    Ona Święta nam ozłoci.

    Idźmy razem do Betlejem,
    Wszystkie dzieci z Mikołajem !
    Tam Jezusek w żłóbku leży;
    Z Nim osiołek,wół i jeżyk.

    Polubiłem tę rymowankę (a najbardziej trzecią zwrotkę)
    i mam nadzieję,
    że kiedyś stanie się taką adwentową kolędą.
    Szkoda przecież,
    że tyle mówi się o Mikołaju w sklepach
    a nie umiemy o nim śpiewać w kościołach.

    No właśnie,mali przyjaciele,
    co z tą brodą biskupa Mikołaja ?
    Nie mówię tu o znajomym krasnalu z fińskich bajek,
    któremu też dano to imię.
    Idzie mi o tajemnicę brody świętego z Miry.
    "Kryje uśmiech i modlitwę."
    Mikołaj to człowiek uśmiechniętej modlitwy...

    Jakże chcę was prosić,
    byście pamiętały o modlitwie
    za waszych kolegów i koleżanki na całym świecie.
    A szczególnie za tych mieszkających w Ojczyźnie Jezusa
    i w sąsiednich krajach.
    Tam jest teraz bardzo niespokojnie.

    Kiedy będziecie śpiewać z aniołami :
    "Chwała na wysokości Bogu a na ziemi pokój ludziom",
    proście o pokój dla dzieci w Betlejem.
    Dla dzieci żydowskich,muzułmańskich i chrześcijańskich:
    szalom,salam,pax.

    Tylko nie mówcie mi,
    że nie macie czasu na modlitwę.
    Może lepiej wyłączyć wcześniej telewizor i komputer.
    Dajcie szansę także rodzicom,
    by zauważyli z wami,że już jest Adwent.
    Nie przegapcie zaproszenia św.Mikołaja,tego prawdziwego.
    Nie prześpijcie jego przyjścia.

    On was nauczy jego dobroci
    polegającej na dzieleniu się różnymi sprawami z tymi,
    którzy są w potrzebie.

    W tym roku nie czekajcie na prezenty od Mikołaja.
    Przygotujcie coś od siebie,
    by stawać się małymi Mikołajami.

    I nie bójcie się,że od tego urosną wam brody...
    Nie,nie.
    Urosną wam wielkie,uśmiechnięte serca.

    Nauczycie się gromadzić bogactwa przez rozdawanie.

    A wszystko zaczyna się od modlitwy :

    "Cóż Ci,Jezu,damy za Twych łask strumienie ?"

    Życzę wam wszystkim wesołych Świąt Bożego Narodzenia.
    Do zobaczenia w drodze.
    Poznamy się po radości na twarzach.

    Wasz Biskup Ignacy Jeż
    Kawaler Orderu Uśmiechu

    /List został napisany w 2004`
    Jego Autor zmarł w 2007 roku w Rzymie
    i jest już mieszkańcem Domu Ojca Niebieskiego/.