Jesteś naszym:

gościem.



Ewangelia w piosence Drukuj

GIENEK LOSKA - laureat programu X Factor

Gienek Loska - Rozmowy z duszą


NEAL MORSE - uduchowiony multiinstrumentalista i kompozytor:

Neal Morse - Heaven in my heart

Wywiad z Nealem Morsem



"Łzy Matki" grane na trąbkach dla Prezydenta

Ten film jest Boże dla Ciebie



Inne utwory, (kliknij na tytuł, aby wejść):

Miłosny list od... Boga

Przyjdź uwielbić Pana dziś - Przyjdź!

Gdy jesteś zagubiony - Jezus mówi wróć!

Miłosny list od... Boga

Pozwól mi Panie... (możesz z tekstem sam zaśpiewać)

Panie zmiłuj się... (możesz z tekstem sam zaśpiewać)

Prawo miłości

Ave Maria - Celine Dion

Ave Maria (Schubert) - Andrea Bocelli

Chlebie Najcichszy

My Jesus

Ty tylko mnie poprowadź

Na świecie jeszcze jest tyle bólu łez...

Ks. Stefan Ceberek – Gdy gaśnie dzień

Pastorałka - Kiedy Dzieckiem jest Bóg



Piosenki zaczerpnięte ze strony: www.zamysleniakrc.republika.pl


 

Kapłański zespół The Priests:

1. Pie Jesu

2. Ave Maria

3. Benedictus

4. Irish Blessings - Live at Armagh Cathedral

 

Obejrzyj galerię zdjęć zespołu The Priests (kliknij, aby wejść).

 

---------------------------------------------------------------------------

 

Kiedy ukazała się ich koncertowa płyta DVD

'The Priests In Concert at Armagh Cathedral'

The Priests wspominali m.in. postać Jana Pawła II.

 

Ojciec David:

Kiedy świeżo wybrany na papieża Jan Paweł II

pojawił się po raz pierwszy na balkonie Bazyliki św. Piotra,

od razu zwróciłem uwagę na jego młodzieńczy wygląd i energię

– coś,czego brakowało jego poprzednikom.

Pewnego rodzaju novum był Ojciec Święty, który grał w teatrze,

jeździł na nartach, wspinał się po górach i robił też to, co zwykli ludzie.

Jego wizyta w Irlandii w 1979 roku wywarła na mnie szalone wrażenie.

Miałem wtedy 16 lat i byłem jednym z miliona Irlandczyków,

którzy wybrali się na mszę, jaką pod gołym niebem odprawiał w miejscowości Galway.

Zgotowaliśmy mu bardzo ciepłe przywitanie.

A kiedy powiedział: ‘Młodzieży Irlandii, kocham Was!’

Wierzyliśmy mu bezgranicznie.

Czuliśmy jego miłość i odwzajemniliśmy ją.

Następnym razem spotkałem Papieża Jana Pawła sześć lat później w Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie śpiewałem podczas mszy. Pamiętam, że kiedy przyjmowałem z jego rąk Najświętszy Sakrament, drżały mi kolana. To było przytłaczające uczucie.
Z czasem,  kiedy Papież zaczął podupadać na zdrowiu, byłem pod wrażeniem jego determinacji w kontynuowaniu służby wobec Bogu. Pokazał nam wszystkim co dokładnie znaczą słowa ‘weź swój krzyż i pójdź za Mną’.

Jan Paweł II był niewątpliwie jednym z największych darów Boskich ofiarowanych kościołowi i światu. Trafiał do nas z przesłaniem miłości.

Docierał do najdalszych zakątków świata z naukami Chrystusa. Kiedy podczas jego pogrzebu ludzie skandowali ‘Santo Subito! (święty natychmiast!)’,

czułem, że wypowiadają się również w moim imieniu.

Ojciec Eugene:

Jan Paweł II był papieżem w okresie, kiedy każdy z nas pobierał nauki w seminarium. Kiedy studiowaliśmy na Queens University w Belfaście

i w irlandzkim college'u w Rzymie,był naszym jedynym papieżem.

Pierwszy raz zobaczyłem go podczas jego irlandzkiej wizyty w 1979 roku. Studiowałem wówczas w seminarium w Maynooth. Pomyślałem – cóż za charyzmatyczna postać. Ujął mnie tym co głosił, ale także tym, że zdecydował się przyjechać w tamtych czasach do Irlandii. Cały kraj słuchał uważnie tego,

co miał do powiedzenia.

Ukląkł i powiedział: „na kolanach błagam – porzućcie przemoc!”.

Zabrzmiało to naprawdę mocno. Wtedy nie mogłem przybyć w Irlandii Północnej właśnie z powodu sytuacji politycznej.

Wszyscy trzej spotkaliśmy go podczas uczęszczania do Irlandzkiego College’u

w Rzymie. Panowała wówczas tradycja, że papież osobiście witał wszystkich nowych seminarzystów w Auli Papieskiej. Dla każdego młodego studenta teologii było to naprawdę niesamowite przeżycie.

Śpiewaliśmy również w Bazylice św. Piotra, Kaplicy Sykstyńskiej i Bazylice św. Pawła Za Murami – wówczas regularnie spotykaliśmy Ojca Świętego i kardynała Stanisława Dziwisza, który w tym czasie był jego osobistym asystentem.

Dzięki wspólnym mszom nasze twarze stały się mu na tyle znajome, że często witał nas ze swoim unikalnym polskim akcentem mówiąc:

‘o, irlandzki college!’.

Ojciec Martin:

Natchnął i napełnił wiarą irlandzką młodzież

podczas swojej wizyty w 1979 roku.

Na spotkanie z nim podróżowaliśmy z Belfastu do Galway aż 5 godzin,

noc spędziliśmy w namiocie na polu campingowym.

Papież na stadion, gdzie prowadzona była msza,

został przetransportowany helikopterem.

Tłum opanowała euforia, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłem.

Głoszona przez niego ewangelia ukazała jego łagodność i ojcowską troskę. Entuzjazm, jaki wywołał słowami ‘Młodzieży Irlandii, kocham was!’

udzielił się wszystkim.

Wywarło to duży wpływ na moje życie,

w dużej mierze zdecydowało też o moim duszpasterskim powołaniu.

Do końca życia zachował godność.

Ostatnie lata spędził w na celowniku mediów i nawet w okresie zaawansowanej choroby był świadomy, że młodzi ludzie pielgrzymują do Rzymu

i są z nim w jego ostatniej podróży.